?

Log in

No account? Create an account

December 6th, 2008

SEKRET MNICHA

No (polonistka zawsze zwracala mi uwage, ze od NO sie zdania nie zaczyna ale, ze szkola sie skonczyla a zaczelo sie kaplanstwo to se pisze jak mi sie podba) to sie przeprowadzilem. Moj nowy pokoj jest wielkosci tzn. malenskosci klasztornej celi. W zasadzie nigdy nie bylem w klasztorze i nie wiem jakiej wielkosci sa cele ale mysle, ze wlasnie takiej wlasnie. Przed moim zasiedleniem tego terenu znajdowala sie tu silownia i gdybym nie olal se tymczasowo targania sztangi to bym mogl powiedziec, ze koksilem tyle, ze az w niej doslownie zamieszkalem. Co by nie mowic po czesciowym odmalowaniu go przez Pawla bez wlosow (bo ja to moge co jedynie tapete zerwac albo podrzucane jajka sadzone usmazyc), ktory dostal dzis od swojej Madzi majtki z ''traba'' wyglada on lepiej niz sie spodziewalem i ogolnie jestem bardziej zadowolony niz sie spodziewalem, ze bede. Maly = przytulniejszy i latwiej ogrzac. Jest tez lekki spadzik (poddasze) w stulu poznego rokokoko i mi sie podoba. Zostaje mi tylko teraz wstawic metalowa prycze (gdybym poszedl do wojska mowilibysmy na nia z kolegami na cale zycie ''woz''), wytatuowac sobie z tylu na tricepsie tak jak ostatnio MiszczuXRTLXNieMaPracyWLuton ukrzyzowanego skinheada, zaiwanic rozaniec, wystrugac zestaw mlodego umartwiacza i odbebniac pokute przeblagalna za grzechy nasze i calego swiata...
Nie tylko moja komnata wymagala odpicowania w tym tygodniu. Jako, ze z Ania jestesmy dziecmi MTV i ogladalismy chyba wszystkie date my momy, dissmisdy, my sweet 16 itp. po 5 razy i jako, ze ichny pokoj wygladal jak poligon jakkolwiek wyglada poligon z blizka postanowilismy go przeksztalcic (pimp my room). Dostawszy list z prosba o pomoc jak Ci co na polsacie chaty odbudowuja i sie wzruszaja tak mocno sztucznie, ze sie rzygac chce rozparzylem podanie niezwolcznie, zakasalem rekawy i przystapilismy do dzialania. Gdzie dwoch dizajnerow tam z czegos co sam nie wiem do czego bylo naprawde przeznaczone powstala moskitiera a z pokrowca na materac ozdoba nad okno. Mad Mike nie zapomnial takze o sprzecie i wmontowal obok gniazdka milosci laptopa i wspomnianego w ktoryms z poprzednich odcinkow boom boxa zajumanego z psychiatryka. Sam proces odpicowywania i efekt koncowy dal nam duzo radochy i bylismy z siebie dumni. Jak to sie teraz ponoc mowi w kolku tanecznym dance i disco ''piatka Paulina!''.... 
Dzis 6 grudnia tak? Mimo, ze nazwalem wczoraj Mikolaja chujem bo balem sie, ze przyniesie baklazana a na noc nie zostawilem zadnych butow on postanowil i tak do mnie przyjsc, zostawic czesc prezentow w najczystszych butach na swiecie, kolejnie przedzec sie przez ciemna doline omijajac gory czyli moj kokpit sterowniczy sluzacy czasem za podnozek i zostawic reszte w sandalach. Ja tez Cie kocham sw. Mikolaju z calego mojego zwichrowanego serduszka. Kocham Cie nawet za to gdy za pomoca mamy dales mi jak bylem maly robocika kupionego na bazarze od ruskich, ktory pojezdzil pol dnia wyczerpaly sie baterie i nie moglismy juz drugich takich znalezc. Ciesze sie, ze dzis przyszedles ale w wigilie tego nie rob bo bede wtedy prawdopodobnie nienawidzil caly swiat bo  raczyj czarne swieta w tym roku...Tego co czerwony swiety zapomnial dac to kupilismy se dzis podczas szalu zakupow z A i Ł. Jako, ze coraz mi sie bardziej gliniak lasuje a pustke, ktora powstala po zrezygnowaniu z kupna nowych butow trzeba bylo czyms wypelnic to niechcacy kupilem sobie bling bling....i Ania tez. Nie wiem moze jeden z ostatnich seansow filmowych w moim kinie a dokladnie wyswietlenie ''Cool as Ice'' czyli po polsku ''Milosc w rytmie rap'' i chec bycia bardziej cool niz Vanilla nas do tego sklonila wazne, ze mozna swirowac, ze te ''A'' niby pierwsza literka imienia znaczy ''sam sobie jestem 'A'sem w rekawie'' .... tak czy siak literki Ł nie mieli...so sorry. ELO RAP!  

dawac na parapetowe


before
 
                                                      

after

      
                                                                                            we do this shit      
                                                  

na zelatynie ten smakolyk ale i tak jestes spoko sztucznobrodaty


rozerwij sie


tyle polaka pod dachem ze ja bym sie bal w nieopancerzonym obuwiu co komu zostawiac

 

Profile

chaosxdays
chaosxdays

Latest Month

December 2008
S M T W T F S
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
Powered by LiveJournal.com
Designed by chasethestars